Woda butelkowana

Ostatnio sporo czasu poświęcam małym rewolucjom w naszym domu. Pisałam Wam, że pozbywam się plastikowych naczyń dla córeczki na rzecz bambusowych. Zrezygnowaliśmy z butelkowanej wody ze względu na wpływ plastiku na nasze zdrowie. Butelki PET czyli takie w których głównie jest sprzedawana woda butelkowana i soki.
„W 2005 r. Shotyk i wsp. zainspirowani wcześniejszymi japońskimi badaniami, sprawdzili migrację antymonu (Sb) z opakowań PET do zawartej w nich wody. W badaniu sprawdzono 63 wody butelkowane z Kanady i Europy (w tym Polski). Potwierdzono przypuszczenia, że z opakowań PET Sb migruje do wody, a migracja ta wzrasta wraz z czasem przechowywania wody w butelce”[1]
Gdy woda jest przechowywana nawet w temperaturze pokojowej przez dłuższy tj. kilkumiesięczny okres stężenie antymonu przekroczy dopuszczalne normy. Im wyższa temperatura tym szybciej stężenie antymonu rośnie. [2]

Co to jest antyomon ?
Antymon, rakotwórczy pierwiastek chemiczny, dotąd wykryty w śladowych ilościach w wodzie oraz sokach przechowywanej w butelkach PET (Journal of Analytical Atomic Spectrometry ) [3]

Jeśli kupujemy wodę warto więc wybrać tę w szklanych butelkach. Nie tylko będzie zdrowej ale i ekologicznej. Nasze wybory i działania wpływają na świat w jakim będą żyć nasze dzieci o czym niestety zapominamy.

Woda z filtrowana w dzbankach z filtrami węglowymi

Pozazdrościłam ostatnio koleżance filtra na wodę. Stwierdziłam to jest to . Muszę tylko znaleźć szklany odpowiednik wszechobecnych plastikowych dzbanków. Nie byłabym też sobą gdybym nie chciała poczytać o tych filtrach . Bo jak zmieniać to warto wiedzieć co dają te filtry.

W Newsweek Polska czytamy „Z kolei filtry z wkładami węglowymi usuwają z wody chlor odpowiedzialny za brzydki zapach i specyficzny smak; radzą sobie także z zanieczyszczeniami organicznymi oraz herbicydami i pestycydami, które sprawiają, że woda jest żółta. Jeżeli chcemy, by miały także właściwości bakteriobójcze, należy kupić droższe filtry węglowe, które będą wzbogacone stopami miedzi i cynku albo srebra.” [4]

Czy są więc jakieś minusy używania takiego filtra?
Niemiecki magazyn konsumencki “Markt” ostrzega, że woda przepuszczana przez filtr węglowy zawiera więcej bakterii niż przed oczyszczaniem.”Bakterie w ciemnym wilgotym wnetrzu filtra mają idealne warunki do namnażania się. Jeśli używamy tego typu filtrów powinniśmy dzbanek przechowywać w lodówce i regularnie wymieniać filtry.

Są na rynku dostępne droższe wkłady z jonami srebra, które uniemożliwiają rozmnażanie bakteriom. Niestety mogą się one przedostawać do wody. Naukowcy z Akademii Medycznej w Hanowerze i Uniwersytetu w Duisburgu udowodnili kilka lat temu, że nanosrebro nie ma obojętnego wpływu na organizm człowieka. Jego zbyt wysokie stężenie jest toskyczne. Niestety do tej pory nie jest ustalona bezpieczna wartość stężenia.[6]

Dodatkowo filtry nie tylko obciążają naszą kieszeń ale zasilają wysypiska śmieci chyba że odsyłasz je do producenta lub wiesz gdzie są punkty ich zbiórki.

Co jeśli mamy obawy czy woda z kranu jest bezpieczna dla zdrowia?„Niemal w każdym mieście są Powiatowe Stacje Sanitarno–Epidemiologiczne. Wystarczy tam zadzwonić, by uzyskać informacje na temat stanu wody w naszej okolicy ”– podpowiada Bogdan Czapla kierownik oddziału bezpieczeństwa wody w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach [5]
No ale musimy tutaj zaufać wynikom kontroli no i nie wszędzie instalacja rur jest wymieniana. Stare rurociągi powodują brzydki kolor wody jej smak a także jej parametry .

„Za jakość wody przeznaczonej do spożycia w Warszawie odpowiada Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, ale tylko tej doprowadzonej do zaworu głównego w nieruchomości. Za jakość wody w instalacji wewnętrznej nieruchomości odpowiada właściciel lub administrator nieruchomości: osoby prywatne, spółki, spółdzielnie i wspólnoty – mówi Joanna Narożniak rzecznik Warszawskiego Sanepidu.
Jak dodaje, można pić wodę z kranu, choć należy pamiętać, że pod względem smakowym wiele zależy od stanu naszych rur i kranów. Zarząd mieszkańców powinien od czasu do czasu udostępniać mieszkańcom informacje na temat stanu wody w budynku. Nie ma jednak prawnych wytycznych, które by to regulowały. Dlatego niektórzy mieszkańcy zlecają badania jakości wody na własną rękę.”[7]

A może ekologiczny filtr do wody z bambusa.


Wg producenta „Naturalny filtr jest doskonałym oczyszczaczem wody z kranu. Aktywowany węgiel drzewny wyciąga z wody toksyny min. metale ciężkie czy bakterie E. coli, jednocześnie uwalniając minerały i równoważąc pH. Filtr usuwa chemikalia, zmiękcza oraz pozbywa się nieprzyjemnego posmaku i zapachu wody z kranu.” Nie udało mi się jednak znaleźć badań potwierdzających skuteczność.

Jak działa taki filtr węglowy?
Używając tradycyjnej japońskiej metody, łodygę bambusa umieszcza się w piecu, by przekształcić ją w węgiel aktywny. Ten proces otwiera miliony małych porów w strukturze rośliny, które następnie służą do wychwytywania zanieczyszczenia z wody. Taki filtr zatrzymuje nieprzyjemne zapachy i chemikalia, takie jak np. chlor. W tym samym czasie filtr uwalniana minerały (potas i magnes), aby nadać wodzie czysty i jedwabisty smak.
Bambus to najszybciej rosnącą rośliną na świecie. Dziennie jest w stanie osiągnąć około metra długości! To roślina mocna i trwała, a pochodząca ze zrównoważonych upraw odmiana idealnie nadaje się do butelek filtrujących BU. Filtr jest w 100% ekologiczny: po zużyciu można go zmiażdżyć i zakopać w ogrodzie (uwalnia on składniki odżywcze do gleby, pomagając tym samym roślinom rosnąć).
Po 3 miesiącach codziennego użytku, filtr możesz zutylizować na wiele przyjaznych dla środowiska sposobów min:
– w doniczkach z ziemią dla roślin, aby mineralizować i wyrównać pH ziemi
– jako organiczny oczyszczacz powietrza lub osuszacz,
– w lodówce jako pochłaniacz zapachów
– w zwierzęcej kuwecie jako pochłaniacz zapachów
– dodać do wazonu, aby kwiaty kwitły dłużej

Można zakupić filtr z butelką wykonaną z materiału obecnie bardzo modnego tzw.  tritan . Niestety jak zagłębimy się w zagraniczne fora i artykuły to padają pod jego kątem zarzuty że badania o jego nietoksycznym wpływie są sponsorowane przez producenta i nie zostały wykonane niezależne testy. Może być on równie toksyczny jak BPA. Być może są to spekulację ale ja zostanę przy tańszych i sprawdzonych butelkach szklanych. Wracając do filtra nie wiem czy on naprawdę coś daje czy jest to chwyt marketingowy.

Podsumowanie
Po raz kolejny mimo długiego researchu nie znalazłam idealnego rozwiązania. Najgorszym moim zdaniem wyborem jest kupowanie butelkowanej wody. My postanowiliśmy kupować córce wodę w szklanych butelkach i podawać wodę z kranu. Myślę ze często wymieniany filtr węglowy też nie jest złym pomysłem jednak dzbanek trzymałabym w lodówce zgodnie z zaleceniami.


A Ty jaką wodę wybierasz ?

1.Shotyk W. i wsp.: Contamination of Canadian and European bottled waters with antimony from PET containers. Journal of Environmental Monitoring. 2006, nr 8.

Share: