Dziś o zachowaniu dorosłych, które mnie niemiłosiernie denerwuje.Chodzi o łaskotki, buziaki czy przytulasy na które dziecko nie ma ochoty.

Wielu osobom wydaje się ze jeśli dziecko mówi NIE to tak naprawdę myśli TAK. Czy dziecko nie ma prawa do decydowania czy ma ochotę się przyulić czy nie ? Czy jeśli się mówi STOP, ale sie śmieje to znaczy, że chce kontynuować ? Dlaczego nie możemy uszanować decyzji dotyczacej własnego ciała, nawet jeśli decyzję tę podejmuje mały człowiek?

Drugim sposobem łamania nietykalności cielesnej jest szantaż emocjalny „ cioci będzie smutno, że nie chcesz dać buziaka”. „dziadziuś będzie płakać” …. Znacie to ? Co robi dziecko ? Decyduje się nie sprawiać komuś przykrość nawet wbrew swojej woli. Czy tego chcemy uczyć dzieci ?

Moim zdaniem jeśli nie chcą być one dotykane, mają prawo powiedzieć NIE, a każdy powinien uszanować odmowę. Niech dzieci wiedzą, że ich ciało należy do nich i nikt, absolutnie nikt nie ma prawa dotykać go bez ich zgody!

foto.Mika Peltomaa

Share: