Nocnik nad nocnikami – A.Frankel

Czerwona książeczka, która przykuwa uwagę malucha od pierwszych chwil.
Do wyboru mamy tutaj dwie wersje różniące się płcią bohatera.
My mamy wersję z chłopczykiem, a co 🙂 tak dla przekory 😉
Książeczka jest napisana w sposób humorystyczny. Generalnie dzieciom bardzo się podoba i jest to moim zdaniem najlepsza książeczka w zestawieniu. Przede wszystkim bohaterami są dzieci, a nie zwierzątka. Kolejnym plusem jest pokazanie w prosty sposób naszego ciała, bez zbędnej moim zdaniem pruderii.
Używanie sformułowań „siusiu” i „kupka”to wg mnie kolejny atut . Nie wiedzieć czemu kupka nie pojawia się za często w książkach dla dzieci, a przecież jakoś dzieci muszą określać swoje potrzeby i jest to element fizjologii.
Jeśli chodzi o minusy tej pozycji, to moim zdaniem nie najlepszym pomysłem jest sposób pokazania nocnika. Mamy tu do czynienia z naczyniem przypominającym wyglądem nocniki naszych praprababć. Nie podoba mi się również, iż w książeczce z bohaterką dziewczynką jej narządy rozrodcze są ukryte pod sporym brzuszkiem. Ja chce by moje dziecko akceptowało całe swoje ciało, a skoro w książeczce jest naga dziewczynka i opisane elementy ciała, w tym wagina to dlaczego u dziewczynki na rysunku brak tej części ciała ? No i to określenie „pipcia”…. hymmm nie będę tego komentować ale to słabe słowo ( moim zdaniem oraz zdaniem wielu seksuologów, ale to na inny temat). Dla niektórych papierowe strony też mogą być minusem.

Krok po kroku „Siku na nocniku”

Jest to 16 stronicowa mała cało kartonowa książeczka. Bohaterami również tutaj są dzieci (chłopiec i dziewczynka) . Książeczka jest pisana prostymi króciutkimi rymami. Rysunki są przejrzyste i podobają się córeczce. Historyjka przedstawiona tutaj jest krótka i bardzo prosta – idealna dla maluszka. W książeczce pojawiają się sformułowania „kupka” i „siku”. Podsumowując książeczka jest udaną publikacją, która powinna trafić w gust dziecka. Dzięki temu że bohaterami jest zarówno chłopiec i dziewczynka każde dziecko znajdzie postać z którą może się identyfikować. Dodatkowo jest odporniejsza na mało delikatnych czytelników.

Księżniczka i książę. Pora na nocnik

Jest to również cało kartonowa książeczka tym razem mamy jednak dodatkowy bajer jakim są dźwięki. Książeczka jest króciutka ma tylko 10 stron i 5 ukrytych dźwięków. Czytelnicy zaprawieni w dłuższych historiach mogą czuć niedosyt. Generalnie pozycja ta dzięki elementom dźwiękowym jest ciekawsza. Fabuła zachęca do podejmowania prób korzystania z nocnika. Grafika ładna i czytelna dla dzieci. Poza księżniczką i księciem pojawia się na kartach stron kotek, który towarzyszy dzieciom w ich perypetiach. Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić to osobiście drażni mnie przedstawienie dzieci jako książąt. Nie lubię fantastyki w książkach dla maluchów, które nie mają jeszcze rozwiniętego abstrakcyjnego myślenia, chyba ze pochodzicie z rodzin królewskich to wówczas tacy bohaterowie będą Wam bliscy. Ja po prostu czytając książkę mowie chłopiec i dziewczynka.

Czas na nocnik. Maluch poznaje świat

Mała książeczka której bohaterem jest pluszowy miś który w raz ze swoją przytulanką uczy się korzystać z nocnika. Tekst jest bez wierszy. Ilustracje przyjemne dla oka. Jednak książka nie jest naszym hitem. Mnie osobiście nie podoba się, iż głównym bohaterem jest miś któremu przypisane są cechy ludzkie. Dodatkowo nadane imiona Beksio i Uszko mogą powodować zamieszanie o którym pluszaku teraz mowa. Książeczka nie jest zła, jednak w naszym zestawieniu jest to przedostatnia pozycja.Mała książeczka której bohaterem jest pluszowy miś który w raz ze swoją przytulanką uczy się korzystać z nocnika. Tekst jest bez wierszy. Ilustracje przyjemne dla oka. Jednak książka nie jest naszym hitem. Mnie osobiście nie podoba się, iż głównym bohaterem jest miś któremu przypisane są cechy ludzkie. Dodatkowo nadane imiona Beksio i Uszko mogą powodować zamieszanie o którym pluszaku teraz mowa. Książeczka nie jest zła, jednak w naszym zestawieniu jest to przedostatnia pozycja.

Czyj to nocnik? Akademia mądrego dziecka

Cało kartonowa książeczka licząca 20 stron.
Tutaj masa różnych zwierzaków przymierza się, albo do skorzystania z nocnika, albo go podziwia. Na końcu fabuły korzysta z niego dziewczynka, a zwierzaki okazują się jej pluszakami. Bajeczka jest pisana rymami. Na jednej stronie mamy wierszyk z ogonem zwierzaka, który to pojawi się na kolejnej stronie. Może to być fajna zabawa ze starszym dzieckiem w zgadywanie jakie zwierzątko będzie na kolejnej stronie.
Bajeczka jest pisana rymami. Dodatkową atrakcją w książce jest dziurka w nocniku która z każdą kolejną stroną się zmniejsza.
Osobiście książkę oceniam jako słabą. Tekstu jest dość dużo i nic się nie dzieje. Książka nie budzi większego zainteresowania zarówno u córeczki jak jej rówieśników których znamy. Tym bardziej jestem zdziwiona, że książeczka jest niewypałem bo inne książki z Akademii mądrego dziecka, które mamy są bardzo fajne.

Czy któraś z powyższych pozycji pomogła Wam w odpieluchowaniu ? A może polecacie inną książeczkę ?

Share: