Nasze odkrycie do oczyszczania i natłuszczania okolic pieluszkowych
Ponad miesiąc temu pocztą pantoflową dowiedziałam się o tym preparacie i byłam bardzo zaciekawiona co to takiego i jak będzie się sprawdzał u nas. Kosmetyk ten jest bardzo popularny we Francji, jednak na Polskim rynku jest nowością. LINIMENT w języku polskim oznacza mazidło i w moim odczuciu jest to trafna nazwa.
Co o samym produkcie pisze producent :
Oczyszcza i chroni skórę dziecka od dnia narodzin
Łagodnie oczyszcza delikatną skórę okolicy pieluszkowej
Pozostawia ochronny film na skórze
99% składników pochodzenia naturalnego.
Hipoalergiczny
0% substancji zapachowych, parabenów, ftalanów, fenoksyetanolu, olejów mineralnych(5)

Brzmi fajnie, prawda ? A jak w praktyce…

Szukałyśmy czegoś co by pomogło na zaczerwienienia i chroniło przed odparzeniami, a dodatkowo było dobre dla skóry bardzo wrażliwej i skłonnej do alergii.

Po około 2 tygodniach od kiedy zaczęłyśmy używać tego preparatu widzę znaczną poprawę kondycji skóry .Dodatkowo widać że skóra jest natłuszczona.

Mazidło jest koloru kremowego i nie ma żadnego zapachu, a przynajmniej ja nic nie czuję.

Jeśli macie problemy ze skórą dziecka okolicy pieluszkowej lub dziecko nie daje się smarować kremami/ maściami po oczyszczeniu skóry albo nie lubi szorstkości chusteczek ten preparat może okazać się strzałem w dziesiątkę.

Jego wielką zaletą jest to że nie potrzeba nam już żadnych dodatkowych kosmetyków, a jedynie waciki.

Głównym jego autem jest świetny skład dlatego to nie będzie nasze ostatnie opakowanie.

Daj znać jak Ty walczysz z odparzenia i czy stosowałaś może ten kosmetyk ?

Share: