Będąc w ciąży nie mogłam zdecydować się jaką lampkę kupić swojemu dziecku. Postawiłam na przepiękny projektor wyświetlający różne gwiazdki i mający wiele (zbędnych) bajerów.

Pewnego pięknego dnia trafiłam na ciekawy artykuł dotyczący higieny snu i tam po raz pierwszy spotkałam się z tezą że niebieskie światło jest „zabójcą” snu.
Zaczęłam zagłębiać się w temat bo przecież nie jest to możliwe by przepiękne lampki nocne , projektory oraz lampki do kontaktu dedykowane dzieciom miały zakłócać im sen. A jednak….

Badania dowodzą jednoznacznie, że światło jest regulatorem rytmu snu i czuwania, a co ważne wpływa na wydzielanie hormonów, m.in. melatoniny. Melatonina nazywana jest „hormonem snu” lub “hormonem ciemności” i jest ona takim “strażnikiem” który wyznacza organizmowi naturalną porę zasypiania i budzenia się.

Co ciekawe nawet przy zamkniętych powiekach, nasza siatkówka rejestruje przebłyski światła.
Światło niebieskie i białe w nocy jest najgorsze dla naszego zdrowia. Najlepiej dlatego spać w zupełnej ciemności.

Co jednak z dziećmi bojącymi się spać w zupełnej ciemności oraz z pielęgnacją maluszków , karmieniem ich i innymi czynnościami do których potrzebujemy światła w nocy? Badania pokazują że najlepszym światłem będzie światło w kolorze czerwonym, ponieważ nie hamuje wydzielania melatoniny.

Bardzo dobrze działanie oświetlenia na jakość naszego snu pokazuje badanie na chomikach. Zwierzątka zostały podzielone na grupy spędzające noce przy lampce o świetle: białym, niebieskim, czerwonym oraz całkowitej ciemności. Najgorzej czuły się zwierzęta które spały przy lampkach emitujących białe i niebieskie światło. Były ospałe, niechętnie jadły i piły słodką wodę .
Te zaś które spały przy czerwonym świetle i kompletnej ciemności były skore do zabawy chętnie też jadły i piły dosładzaną wodę.

Stanęłam więc przed problemem znalezienia światła czerwonego. Nie wyobrażałam sobie nagle zacząć używać świec bo nie jest to w moim odczuciu bezpieczne ( a kto karmił dziecko w nocy co 3 h przez klika miesięcy wie, że dodatkowa czynność jak zapalanie i gaszenie świec może źle się skończyć).

Finalnie u nas w sypialni zagościła lampka solna, która emituje właśnie światło czerwone. Jest łatwo dostępna (bez problemu możecie ją zamówić przez Internet), a dodatkowo jest w przystępna cenowo.

Czy wy korzystacie z dobrodziejstwa światła czerwonego, a może ktoś z Was skusi się na małą zmianę aranżacji w sypialni ?

Share: