Książka ta jest moim zdaniem jest bardzo wzruszająca (albo ja się łatwo roztkliwiam).

Książka skonstruowana jest jako króciutka opowieść mamy na dobranoc. Mama opowiada w niej synowi o swojej miłości do niego.

Książka ta utwierdza dziecko o bezwarunkowej miłości rodzica dając jednocześnie dziecku poczucie bezpieczeństwa.

Na stronach książki przedstawione są sytuacje z życia rodzinnego i te dobre i te złe przedstawione w zabawny sposób. Tekstu na stronach jest malutko więc mały czytelnik się nie nudzi, a z każdą stroną dzieje się coś nowego.

Książka adresowana jest zarówno do dziecka jak i do mamy.

Przepiękne ilustracje są wykonane z najlepszym smakiem. Bardzo przejrzyste, w stonowanych kolorach ale też pełne ekspresji.

Jak wspominałam na wstępie moja córka darzy tę książkę szczególnym upodobaniem ( +14m). Kruszynka gdy pierwszy raz ujrzała karty książki, wskazała paluszkiem czarnowłosą Panią na obrazku i powiedziała „mama, mama”. Tak właśnie stałyśmy się głównymi bohaterkami książki i jest nam z tym bardzo dobrze…

A Wy czytaliście już tą książkę?

Share: