Niejednokrotnie widzimy sceny, gdy jedno dziecko wcieli się w role agresora w stosunku do drugiego.
Słyszę wówczas „idź w tej chwili przeproś”. Czy dziecko, w którym buzują negatywne emocje czuje potrzebę przeproszenia? Nie sądzę.

Z drugiej strony nasz mały poszkodowany również niekoniecznie odczuwa potrzebę otrzymania przeprosin od kogś kto przed minutą wyrządził mu krzywdę. Czy zmuszenie do przeprosin uczy czegoś dzieci ? W moim odczuciu niewiele lub nic.

Niestety zapominamy, że nie mamy władzy nad dziecięcymi emocjami. Jeśli uważamy, że dziecku jest przykro, bo poszło przeprosić z powodu naszego polecenia to jesteśmy w błędzie. Może to zadziałać wręcz odwrotnie wywołując niechęc do kolegi lub chęc zemsty, gdy tylko rodzice nie będą patrzeć.

Ktoś na pewno teraz myśli – tak najlepiej nic nie robić, a potem wyrośnie taki co bije rodziców. Otóż nie to mam na myśli pisząc ten tekst. Uważam, że jak najbardziej należy zainterweniować, tylko w inny sposób.

Co więc zrobić z mały agresorem?

1.Na początku warto dzieci od siebie oddzielić, dać im trochę przestrzeni, by emocje mogły opaść.Pozwól mu się uspokoić. Sam zachowaj spokój.

2. Porozmawiaj z dzieckiem o tym co się stało. Dowiedz się dlaczego dziecko zachowało się tak, a nie inaczej. Nie wszystko jest czarno- białe. Warto zadać sobie ten trud by zrozumieć co wpłyneło na negatywne zachowanie. Dobrze jest powtorzyć to co powiedziało dziecko uporządkowując jego wypowiedz i wskazując emocje dziecka. „aha czyli pchnąłeś Jasia bo byłeś smutny, że niechce się z Tobą bawić”.

3.Okaż zrozumienie i zaakceptuj uczucia dziecka. „Rozumiem to nie było miłe ze strony Jasia, problem w tym, że nie możemy sprawiać bólu innym”.

4.Zapytaj co moglibyśmy zrobić inaczej ? np. „Mogłeś pójść bawić się z kimś innym” .

5.Zamiast zmuszać do przeprosin możemy zaproponować co zrobić by Jasiowi nie było przykro? Możemy zapytać „czy chcesz przeprosić Jasia”? Jesli usłyszymy negatywną odpowiedź, wówczas możemy zaproponować inną formę, np.: podanie rączki, przybicie piątki, pożyczenie zabawki, podarowanie kwiatuszka. Chodzi tylko o naukę empatii nie musi paść koniecznie magiczne słowo „przepraszam”.

Moja córeczka nie ma nawet dwóch lat, więc nasza rozmowa wygląda bardziej na zadawaniu pytań zamkniętych (na które odpowiada tak albo nie lub ma ograniczony wybór odpowiedzi np.”Pchnełaś ją bo zabrała Ci łopatkę?”). Wynika to z tego, że jej zasób słów nie jest tak duży, by mogła się swobodnie wypowiedzieć. Wspieram ją w trudnej sytaucji bo wiem, że dopiero uczy się kontrolować emocje. Akceptuje wszystkie uczucia dziecka, ale ograniczam niektóre działania. Nie zmuszam do przepraszania jedynie proponuje. Tłumaczę córeczce dlaczego nie wolno tak robić. Przepraszam jeśli uwazam, że tak należy postąpić i jednoczesnie daje dobry przykład.

Jak więc nauczyć dziecko tej życiowej umiejętności jaką jest przepraszanie ?

Dzieci najwięcej uczą się obserwując nas. Jeśli my przepraszamy nasze dziecko, gdy wydarzy się coś wymagającego przeprosin, a także przepraszamy innych w jego obecności nauczy się tej umiejętności samodzielnie bez wywierania presji.

A jakie jest Twoje zdanie jeśli chodzi o przymusowe przepraszanie ?

J.Faber, J.King „Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały”
J.Nelsen „Pozytywna dyscyplina”
https://www.mother.ly/
https://www.smartparenting.com.ph

Share: