BLW to temat rzeka, który w dodatku zrobił się ostatnio bardzo popularny ale czy słusznie?
Podstawą BLW jest stabilne siedzenie, ukończenie 6 mż oraz umiejętność chwycenia jedzonka i trafienia nim do buzi. Celem jest podążanie za dzieckiem, które dzięki instynktowi wie ile powinno zjeść. Trochę tak jak przy karmieniu piersią, gdzie również nie ingerujemy ile ma dziecko wypić ponieważ nie jesteśmy w stanie tego sprawdzić, a jedynym kryterium oceny jest prawidłowy rozwój dziecka.

Trudne jest obdarzenie dziecka takim zaufaniem, ale warto bo owocuje to w przyszłości. Niemowlęta nie mają lęków przed dotykaniem różnych pokarmów i próbowaniem nowych rzeczy. Fakt, że dziecko samo decyduje ile chce zjeść powoduje, że nie rozpychamy małego żołądka dzięki czemu nie zaburzamy naturalnego poczucia łaknienia( dla nas to jedna mała łyżeczka więcej dla małego brzuszka to jak chochlelka ). Dziecko uczy się kontroli łaknienia – nie objada się.
Inną korzyścią płynącą z BLW jest rozwój zdolności manualnych oraz zmysłów.

Maluch nabiera pozytywnego nastawienia do jedzenia bo nie tylko napełnia brzuszek ale świetnie się przy tym bawi.
Nie zapominajmy też o zaletach BLW dla rodzica, który dzięki temu, że dziecko je ze swojego talerza samodzielnie , sam ma również możliwość zjedzenia ciepłego obiadu . BLW oznacza też brak potrzeby gotowania oddzielnego obiadu oraz możliwość wyjścia z dzieckiem praktycznie do każdej restauracji bo dziecko je to co Wy.
BLW jest zgodne z metodą Montessori.

Zaczynając BLW byłam pełna obaw ale nie o podłogę, a o bezpieczeństwo dziecka.

Kupiłam 3 książki o tej metodzie oraz zrobiłam dość skrupulatny reseach w różnych publikacjach w sieci. Nadal jednak nie była w stanie odpowiedzieć na pytanie co znaczy to enigmatyczne sformułowanie „stabilne siedzenie”. Gdy ją sadzałam na kanapie nie potrafiła długo wytrzymać w pozycji pionowej bo zaraz się przechylała w którąś ze stron, ale w krzesełku wdawało się ze siedzi całkiem ładnie. W związku z tym gdy Kruszynka skończyła 6 m wybrałam się do fizjoterapeutki by poruszyć min. ten temat. Fizjoterapeutka doradziła nam wstrzymać się na ten moment z BLW bo córka fizjologicznie nie była gotowa nie tylko do samodzielnego siedzenia, ale też samodzielnego jedzenia. Karmiłam ją na swoich kolanach lub w foteliku Babybjorn. Miesiąc później (7mż) rozpoczęłyśmy BLW .

Była to fantastyczna przygoda która trwa do dzisiaj i którą i Wam polecam. Jeśli chodzi o bałagan, no cóż nie będę udawała, że BLW go nie generuje , ale sprzątanie nie jest specjalnie uciążliwe (ot kolejny drobny obowiązek, coś jak zmiana pieluchy). Natomiast korzyści płynące z BLW i fantastyczne wspomnienia związane z obserwowaniem jak maluch zaczyna jeść zupełnie sam są moim zdaniem tego warte.

Share: