Zastanawiałam się o czym napisać dzisiejszy post i nagle mój wspaniały mąż zaczął narzekać na swędzenie skóry i przypomniałam sobie o tym specyfiku, a w sumie nawet dziś o nim opowiadałam znajomej na spacerze.

Dziś więc krótka recenzja dermokosmetyku na swędzenie w sprayu.
Gdy dziecko zacznie się drapać to ciężko znaleźć na to dobry sposób.

Można założyć rękawiczki ale powiedzmy sobie szczerze swędzenie jest gorsze od bólu i osobiście odebrałabym takie działanie jako tortury.

Długo szukałam czegoś co by pomogło i ulżyło dziecku. Nie powiedział mi o tym ani lekarz ani farmaceuta poszłam kupić smoczek dla Kruszyny, a wyszłam z tym preparatem.

Skonsultowałam się z pediatrą i dermatologiem czy mogę tego użyć dla wówczas 5 miesięcznego dziecka. Nie jest to preparat, który wyleczy problem alergii, atopii, suchości skóry czy jakikolwiek inny ale zmniejszy potrzebę drapania i tym samym da skórze się zregenerować. Dziecko zaś powinno odczuć ulgę.

Ok, a co mówi producent:
“Niezależnie od przyczyny świąd może się pojawić w każdej chwili. Atoderm SOS Spray łagodzi swędzenie w 60 sekund na okres 6 godzin od aplikacji.
• wskazania: Częsty lub tymczasowy świąd skóry,
• Podrażniona, sucha, bardzo sucha i atopowa skóra wrażliwa,
• Wyprysk kontaktowy, łuszczyca, kseroza starcza, przewlekła pokrzywka,
• Odpowiedni dla całej rodziny (niemowląt*- dzieci – dorosłych).

  • Może być stosowany u noworodków, z wyjątkiem wcześniaków.”

Jeśli ten kosmetyk zagościł też w Twoim domu daj znać czy się u Ciebie sprawdził.

Share: